Witamy!
Karnawał trwa! Rodzice Zuzi balują, a my działamy. ;)
Pomysł zrodził się już dość dawno, ale zawsze brakowało chęci i czasu wolnego.
Kilka dni temu ustaliliśmy wszystkie szczegóły i wczoraj pełne zapału, w końcu doprowadziłyśmy sesję realizacji.
Zuzia znalazła zakolanówki, Julka wygrzebała z dna szafy trochę duży sweterek i ubranie już było. ;)
Przed sesją odwiedziła nas Paulinka, więc dopiero około 23 wzięłyśmy się do pracy. Podczas przygotowań rozmawiałyśmy sobie z Dawidem przez skype'a, który już jest bogatszy o kolejne doświadczenie. Doświadczył zaszczytu oglądania charakteryzacji Zuzi. ;)
Wiadomo, podczas sesji były problemy z oświetleniem, bo żarówkowe światło w nocy nie daje takiego efektu, jak byśmy chciały. Jakoś musiałyśmy dać radę. ;)
I dałyśmy! Oprócz tego, że Julka musiała marznąć za oknem, wszystko było ok. ;)
Po sesji znowu gadałyśmy sobie z Dawidem, który do 5. irytował nas i nie chciał włączyć kamerki.. Tak wiemy, Zuzia ma zajebiste nogi! :)
Nasi nocni towarzysze. ;)
Wprawimy się i następna relacja będzie już lepsza! ;)
A to, co udało nam sie stworzyć...
















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz